Return to site

Dochód gwarantowany

 

· pomysł na innowację,innowacje społeczne

Dostawanie pieniędzy za nic do niedawna uchodziło za ekonomiczną herezję. Od czasów przemysłowych byliśmy przyzwyczajeni myśleć, że wypłata jest nierozerwalnie związana z pracą. Ale co zrobić, kiedy pracy, zwłaszcza pracy stabilnej, dającej perspektywy rozwoju i możliwość planowania w dłuższym okresie, jest coraz mniej?

W ostatnim czasie na popularności zyskuje idea, którą jeszcze kilka lat temu uznawano za utopijną. Chodzi o dochód gwarantowany lub dochód podstawowy. Jego podstawą jest oderwanie dochodu, który uzyskują beneficjenci nie tylko od pracy, ale od podejmowania jakichkolwiek aktywności.

Z założenia dochód gwarantowany miałby pokrywać tylko podstawowe potrzeby

Jednym z fundamentów dochodu gwarantowanego jest jego bezwarunkowość. Oznacza to, że świadczenie byłoby wypłacane bez względu na wiek, status na rynku pracy (czy jest się bezrobotnym, zdezaktywizowanym, czy pracującym), stan zdrowia, czy inne kryteria, które dzisiaj standardowo są progami wejścia do zasiłków na przykład z pomocy społecznej.

Z założenia dochód gwarantowany miałby pokrywać tylko podstawowe potrzeby. Wśród ekspertów trwają spory co do tego, czym są owe „podstawowe potrzeby”. Istnieją w zasadzie trzy obozy. Pierwszy twierdzi, że dochód podstawowy powinien być na poziomie minimum egzystencji, czyli zapewniać pieniądze, które pozwoliłyby na przeżycie na absolutnie minimalnym poziomie, poniżej którego występuje zagrożenie biologicznego trwania. W Polsce minimum egzystencji wyznacza koszyk dóbr (spożywczych, higienicznych i mieszkaniowych), który dla jednoosobowego gospodarstwa domowego jest warty około 550 zł. Drugi obóz uważa, że „podstawowe potrzeby” powinny uwzględniać również dobra i usługi związane z kulturą, czy transportem. To jest tak zwane minimum socjalne. W Polsce dla jednoosobowego gospodarstwa domowego minimum socjalne wynosi 1100 zł. Trzeci obóz postuluje, że wysokość dochodu gwarantowanego powinna być po prostu wynikiem politycznych negocjacji.

W Finlandii od stycznia tego roku dochód gwarantowany o wysokości 560 euro otrzymuje 2000 losowo wybranych bezrobotnych

Przez ostatnie kilka lat mówiło się coraz więcej o samej idei, jednak dopiero w roku 2016 i 2017 ruszyło kilka znaczących pilotaży tego rozwiązania. W Finlandii od stycznia tego roku dochód gwarantowany o wysokości 560 euro otrzymuje 2000 losowo wybranych bezrobotnych. W Oakland dochód gwarantowany w wysokości 1000 – 2000 dolarów. Podobny eksperyment jest planowany jest w San Francisco. W kanadyjskiej prowincji Ontario dochód gwarantowany otrzymuje 4 tys. gospodarstw domowych. Od roku dochód podstawowy w wysokości 517 euro jest przyznawany stu najbiedniejszym rodzinom we włoskim mieście Livorno. Ale rozwiązanie jest również wprowadzane w… Ugandzie i w Kenii. Niestety nie ma jeszcze zbyt wielu wniosków z prowadzonych eksperymentów. Istnieją wstępne wnioski z pilotażu w Kenii. I wbrew obawom krytyków rozwiązania osoby, które otrzymywały pieniądze za nicnierobienie wcale ich nie przepijały. Z wstępnych danych wynika, że beneficjenci przeznaczali środki na leki, jedzenie dla dzieci, zwierzęta gospodarstwa domowego i na własne małe biznesy. Warto zaznaczyć, że w Kenii beneficjenci otrzymywali po… 22 dolary miesięcznie.

Czy ludzie, którzy dostaną pieniądze do ręki za nic po prostu nie przestaną pracować?

Jednym z najbardziej interesujących aspektów dochodu gwarantowanego jest jego wpływ na rynek pracy. Mówiąc wprost: czy ludzie, którzy dostaną pieniądze do ręki za nic po prostu nie przestaną pracować. Po pierwsze należy pamiętać o tym, że zasadą dochodu gwarantowanego jest to, że ma on być wyznaczony na podstawowym poziomie. Bardzo niewiele osób chciałoby żyć na poziomie minimum egzystencji czy minimum socjalnego. Po drugie dysponujemy wnioskami z dochodu podstawowego, który w latach siedemdziesiątych testowała kanadyjska prowincja Manitoba. Znaczna większość osób, które uzyskiwały świadczenie wcale nie odchodziła z pracy, co najwyżej ograniczała liczbę godzin aktywności zawodowej w wymiarze 1-5 proc. Istniały jednak grupy, które przestawały pracować. Dotyczyło to ubogich uczniów, którzy porzucali pracę, aby kontynuować edukację. Statystycznie w większym wymiarze z pracy rezygnowały również młode matki.

W najbliższym czasie ma ruszyć kolejny eksperyment z dochodem gwarantowanym, tym razem w holenderskim Utrechcie. Warto śledzić efekty wszystkich pilotaży dochodu podstawowego, który jest jednym z najpoważniejszych propozycji na innowacyjne polityki społeczne w obliczu zagrożeń związanych z prekaryzacją i robotyzacją.

Kamil Fejfer

All Posts
×

Almost done…

We just sent you an email. Please click the link in the email to confirm your subscription!

OKSubscriptions powered by Strikingly